Dziewczynki i wrzosy

Mam wiele takich zaprzyjaźnionych rodzin, które są ze mna od początku i co roku robimy sesję.
Te powroty bardzo cieszą o czym pisałam nie raz. Ale też wymagają dodatkowego zaangażowania w wymyślenie czegoś nowego, by sesja była inna od poprzedniej.Bo przecież wianki były, konie były… to tym razem wrzosowiska.
Było pięknie. Marta posłuchała moich wskazówek co do ubranek dziewczynek i wyszło idealnie. Tak jak sobie wymarzyłam.
Z tego miejsca dziękuję też przyjacielowi Januszowi za pomoc w organizacji sesji w tak pięknym miejscu.Jestem Twoim dłużnikiem 😉














3 comments
Add a comment...

Your email is never published or shared. Required fields are marked *